Pierwszoligowe derby województwa łódzkiego ponownie dla FC10 Zgierz!

Dodane przez EZG24.net

Drugie w tym sezonie derby województwa łódzkiego w I Lidze Futsalu ponownie na korzyść FC10 Zgierz. Podopieczni Marcina Karasińskiego pokonali wczoraj we własnej hali Zawiszę WNS Malwee Rzgów 4:3.


Od początku meczu drużyna ze Rzgowa stanęła na własnej połowie, czekając na straty zgierzan i próbowała przeprowadzać kontrataki. Mimo to, pierwszą bramkę w spotkaniu zdobyli podopieczni Marcina Karasińskiego, a konkretnie Wojciech Banaszczyk. Niestety, przestój gospodarzy i szkolne błędy spowodowały, że rywali zdołali odrobić straty, a nawet wyjść na prowadzenie.


Zawodnicy ze Zgierza szybko wzięli się jednak do odrabiania strat i Krzysztof Baszczyński z najbliżej odległości wpakował piłkę do bramki rywali. Autorem kolejnych dwóch trafień był Amadeusz Brzosko, który okazał się skutecznym egzekutorem przedłużonych rzutów karnych, po szóstym i siódmym faulu rzgowian.

Po zmianie stron przyjezdni zagrali bardziej ofensywnie. Po faulu przed polem karnym, strzale i późniejszej dobitce gola na 4:3 zdobył Krystian Pomykała. Obie drużyny miały swoje sytuacje, ale zarówno Martyn Olejnik i Maciej Marciniak nie dali się pokonać więcej razy. W ostatniej minucie goście, nie mając nic do stracenia, wycofali bramkarza, ale niewiele to dało. Wynik nie uległ zmianie.


- Spodziewaliśmy się ciężkiego spotkania. Pomimo tego, że Malwee zamyka ligową tabelę, a my walczymy o ligowe podium, to derby rządzą się swoimi prawami. I znaczącej różnicy nie było widać na parkiecie - komentuje Marcin Karasiński, trener FC10 Zgierz. - Dziękuję drużynie za zdrowie pozostawione na parkiecie, a także że po ostatniej porażce chłopaki szybko się podnieśli i pokazali charakter.


- Mecz na pewno warto byłoby obejrzeć na spokojnie na video, aby ocenić bez emocji. Na świeżo, na pewno można żałować kilku sytuacji z przodu, ale również końcówki pierwszej połowy, gdy nastąpiła tzw. wymiana ciosów i futsalu było mniej. Dwa gole z przedłużonych rzutów karnych nieco ustawiły drugą połowę. Były w niej momenty, gdy była szansa wyrównać, ale i FC10 miało przynajmniej dwie "piłki meczowe". Pojedynek do końca był otwarty. Według mnie sprawiedliwszy byłby remis, ale chwała zwycięzcom, że dowieźli wynik. Swoim zawodnikom gratuluję postawy, zaangażowania i z nadzieją wypatruję kolejnych spotkań, bo z taką grą punkty powinny przyjść - powiedział po meczu Przemysław Olczak, trener Zawiszy WNS Malwee Rzgów.


FC10 Zgierz - Zawisza WNS Malwee Rzgów 4:3
Banaszczyk Wojciech, Baszczyński Krzysztof, Brzosko Amadeusz (2) - Młynarczyk Emil, Pawłowski Rafał, Pomykała Krystian


FC10: Marciniak - Góralczyk, Karasiński, Błaszczyk N., Niewiadomski
rezerwowi: Kaźmierski - Brzosko, Błaszczyk A., Banaszczyk, Nawrocki, Baszczyński, Werner, Snita

Zobacz także

Hanna Śleszyńska wystąpi w Ozorkowie. Wk…

Muzeum Żołnierza Polskiego w Dmosinie wa…

Zgierski Kaziuk po raz szesnasty. Cezary…

[ZDJĘCIA] Umowa na remont torowiska lini…

Zbliża się Eko Event w Ozorkowie. Sprawd…

[ZDJĘCIA] Walentynki w bibliotece w Nies…

Zderzenie trzech samochodów na ul. Pabia…

Wkrótce startuje głosowanie w Budżecie O…

Uprowadzono 10-letniego chłopca. Policja…

Sześć goli w Lęborku. FC10 wraca do Zgie…

[WIDEO] Konie biegały ulicami Zgierza. M…

Z ostatniej chwili: Stado koni biega po …

Krok od katastrofy! Mieszkanka Głowna wj…

[NA ŻYWO] FC10 Zgierz walczy z wicelider…

[WIDEO] Zobacz, jak przedszkolaki bawiły…

[ZDJĘCIA] Największa impreza sportowa dl…

[ZDJĘCIA] Rozdano już 20 000 kart senior…

W poniedziałek rozpoczną się roboty przy…