[WIDEO + ZDJĘCIA] Brutalne morderstwo w Łodzi. Mamuka K. w końcu trafił do Polski. "Dla nas to była sprawa honorowa"

Dodane przez EZG24.net

We wtorek, 4 czerwca po godzinie 16:00 na lotnisku w Warszawie wylądował konwój lotniczy z Ukrainy. Pod eskortą polskich policjantów przetransportowano Mamuka K., podejrzanego o zabójstwo 28-letniej Pauliny. Mężczyzna wcześniej ukrywał się przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Do ustalenia jego miejsca pobytu i zatrzymania doprowadzili polscy policjanci przy współpracy z Policją ukraińską i oficerem łącznikowym Gruzji. Sprowadzenie podejrzanego do Polski to dowód na to, że nikt nie może czuć się bezkarny.


Mężczyzna został sprowadzony w konwoju indywidualnym z Kijowa do Warszawy wojskowym samolotem typu Casa. Podczas konwojowania przez polskich Policjantów zachowywał się spokojne. Zatrzymanie i ekstradycja podejrzanego nie byłby możliwe, gdyby nie wzorowa współpraca polskich i ukraińskich śledczych.


Polscy policjanci z Wydziału Konwojowego Biura Prewencji Komendy Głównej Policji, którzy na co dzień organizują tego typu loty wraz z funkcjonariuszami Wydziału Konwojowego Komendy Stołecznej Policji i Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Warszawie, zadbali o to, aby poszukiwany bezpiecznie trafił przed oblicze polskiego wymiaru sprawiedliwości.


Mamuka K. niemal do końca robił wszystko, aby uniknąć odpowiedzialności w Polsce. W poniedziałek dokonał samookaleczenia, wczoraj był agresywny i stawiał opór ukraińskim policjantom.


- Dla nas była to sprawa honorowa - podjęliśmy decyzję, że mimo ryzyka takiego zachowania podczas konwojowania i tak sprowadzimy go do Polski - informują policjanci.


Wydanie podejrzanego przez stronę ukraińską to efekt bardzo dobrej współpracy i działań polskiej Prokuratury i Policji z Prokuraturą i Policją Ukrainy.


- Na ekstradycję z Ukrainy do naszego kraju zgodził się Sąd Apelacyjny w Kijowie - dodają mundurowi. - Policjanci ukraińscy cały czas udzielali nam wsparcia - zarówno w ustaleniu miejsca pobytu i zatrzymaniu Mamuki K. na Ukrainie w listopadzie 2018 r. jak i w zabezpieczeniu transportu podejrzanego do Polski.


(KGP /ar)

Zobacz także

[PILNE] Pożar w Ozorkowie przy Konstytuc…

Policjanci z Aleksandrowa Łódzkiego zach…

[ZDJĘCIA] Za nami obchody 80. rocznicy B…

Niemiecka ciężarówka zatrzymana pod Stry…

Zielona woda w Bzurze. Czy to niebezpiec…

"Książka wszystkich zgierzan"…

[ZDJĘCIA] Boisko w Dąbrówce Wielkiej na …

Za nami Międzywojewódzkie Mistrzostwa Mł…

Startuje 1. Liga Futsalu. FC10 Zgierz je…

Pojemniki do selektywnego zbierania odpa…

Startuje kolejna edycja Zgierskiej Amato…

[WIDEO] Rezerwy Boruty po wygranej ze St…

Fałszywi policjanci dzwonili do zgierzan…

Roksana Zasina pojedzie na Igrzyska Olim…

Prezydent Zgierza zakazał Radnym wstępu …

Szkolne ubezpieczenie dziecka: już ponad…

Szok! Bestialskie zachowanie 39-latka. R…

Dofinansowanie na drogi Osse - Bronin i …