W Zgierzu są historie, które potrafią zatrzymać codzienny pośpiech i przypomnieć, że czas bywa sprzymierzeńcem. Jedna z nich wydarzyła się 13 stycznia, kiedy swoje setne urodziny obchodziła Elżbieta Tomczak – zgierzanka z krwi i kości, kobieta pełna energii, humoru i niegasnącej ciekawości świata.
Choć sto lat to dla wielu liczba symboliczna, dla pani Elżbiety pozostaje jedynie kolejnym etapem życia przeżywanego aktywnie i świadomie. Jubilatka na co dzień czyta książki i prasę, rozwiązuje krzyżówki, śledzi wydarzenia polityczne i z zainteresowaniem ogląda programy telewizyjne. Doskonała pamięć, błyskotliwe poczucie humoru i żywa reakcja na otaczającą rzeczywistość sprawiają, że trudno uwierzyć, iż przyszło jej świętować tak wyjątkowy jubileusz.
Setne urodziny pani Elżbiety stały się nie tylko rodzinnym świętem, ale również ważnym momentem dla całego miasta. Z tej okazji jubilatkę odwiedził prezydent Zgierza Przemysław Staniszewski, który w imieniu mieszkańców złożył serdeczne życzenia zdrowia, pogody ducha i kolejnych lat przeżywanych w tak znakomitej formie.
Historia Elżbiety Tomczak to opowieść o pokoleniach, które pamiętają świat sprzed wojny, czas odbudowy i dynamicznych przemian ostatnich dekad. To również inspiracja dla młodszych mieszkańców Zgierza – dowód na to, że ciekawość świata, umysłowa aktywność i otwartość na codzienność mogą być receptą na długie, dobre życie.
Rozpoczęcie roku takim jubileuszem to symboliczny i budujący akcent. Setne urodziny zgierzanki pokazują, że wiek nie musi być granicą, a raczej świadectwem doświadczenia, mądrości i nieprzemijającej radości z bycia tu i teraz.
Foto: UM Zgierz