wersja testowa serwisu

Polska "aleja tornad" w Łódzkiem? Te dane meteorologów nie pozostawiają złudzeń!

Polska "aleja tornad" w Łódzkiem? Te dane meteorologów nie pozostawiają złudzeń!
Pixabay/ IMGW/ mjs

Na przestrzeni kilku minionych, letnich tygodni przez Polskę przetaczały się ulewy, burze, grad i towarzyszące im silne wiatry. O tym, że pogoda w ostatnim czasie jest powodem wielu kłopotów i ogromu strażackich interwencji przekonali się mieszkańcy od morza do Tatr. I choć wakacje są tym momentem w roku, w którym należy się spodziewać dynamicznych warunków atmosferycznych, to od kilku sezonów te zjawiska przybrały na sile, powodując ogromne zniszczenia. Jakby tego było mało wszystko wskazuje na to, że pogoda w naszym kraju może nas coraz bardziej nieprzyjemnie zaskakiwać. 

Dyskusja o „polskiej alei tornad" wraca, jak przysłowiowy bumerang. Temat analizowano już w 2007 i w 2008, meteorolodzy z IMGW, po wydarzeniach na Śląsku przyjrzeli się zjawiskom tornad także w roku minionym. Jak wygląda ta mapa, jakie regiony ma na swojej drodze żywioł? Jak się okazuje w opracowaniach synoptyków nie brakuje Łódzkiego!

Wystarczy przytoczyć fakty z końcówki czerwca tego roku, kiedy to tornada nawiedziły Czechy oraz Małopolskę, by zrozumieć, że rozmowa o tym potężnym zjawisku atmosferycznym nie jest oderwana od rzeczywistości. Zburzone domy, pozrywane dachy, powalone drzewa i uszkodzone samochody to skutki wichur, które najbardziej dotknęły miejscowości w czeskich powiatach Hodonin i Brzeclav. Polska też „oberwała" przez ten dynamiczny front. Przez Librantową i Koniuszową koło Nowego Sącza przeszła trąba powietrzna, która uszkodziła kilkadziesiąt budynków. Jak wskazują meteorolodzy, do takich zjawisk może dochodzić częściej.

Raporty trąb powietrznych/wodnych złożone w bazie ESWD (eswd.eu) dla okresu 01.01.2001-09.06.2020. Od początku XXI wieku na 352 zaobserwowane zjawiska 61 miało postać trąb wodnych (ponad 1/6 wszystkich raportów dla Polski) Źródło: IMGW


Meteorolodzy z IMGW, którzy już w minionym roku przyjrzeli się zagadnieniu „polskiej alei tornad". Czy faktycznie mamy w kraju obszary szczególnie narażone na trąby powietrzne? Odpowiedź synoptyków z IMGW brzmi „tak". Jak się okazuje regionem, w którym najczęściej pojawiają się w Polsce trąby powietrzne jest… odległe od nas Wybrzeże! W tym przypadku naukowcy mówią jednak o trąbach wodnych.

- Zwykle występują one na przełomie lata i jesieni, kiedy morze jest jeszcze ciepłe, a napływające masy powietrza chłodne. Skutkuje to powstaniem trwałej chwiejności – czynnika niezbędnego do uruchomienia dynamicznych pionowych ruchów powietrza. Trąby wodne na ogół „potrzebują spokoju" – słabego wiatru przy ziemi i lokalnej zbieżności – dlatego najczęściej pojawiają się rano lub wieczorem. Chociaż są zjawiskiem spektakularnym, to na ogół nie stwarzają większego zagrożenia. Stąd być może tak mało o nich mówimy – zauważają naukowcy z IMGW.

Na przestrzeni ostatnich 19 lat (do 2020 roku) w Polsce zaobserwowano 352 trąby powietrzne. Spora ich część, bo aż 61 miało właśnie postać trąb wodnych. Co z tymi na ziemi? Gdzie się pojawiają najczęściej?

Jeśli spojrzeć na ryzyko trąb powietrznych pod kątem ich intensywności i powodowanych zniszczeń, to województwa: śląskie, opolskie, małopolskie, świętokrzyskie, łódzkie i mazowieckie są rzeczywiście najczęściej dotykane tego typu zdarzeniami.

- Można je zaliczyć do kategorii F2, F3 lub nawet F4 w skali Fujity-Pearsona, którą wykorzystuje się do określania siły tornada na podstawie zniszczeń zabudowy. Trąby powietrzne coraz częściej nazywamy tornadami, ponieważ w swojej genezie i sile przypominają zjawiska tak często spotykane na amerykańskich równinach – podkreślają meteorolodzy z IMGW.

Synoptycy podkreślają, że trąby powietrzne najczęściej towarzyszą gwałtownej formie burzy, tzw. superkomórce. To właśnie ta superkomórka zapewnia trąbie paliwa, czyli ciepłego powietrza obfitującego w wilgoć.

- Jeżeli zawarty w chmurze superkomórkowej wir (mezocyklon) złączy się z zawirowaniem na styku mas zstępujących i wstępujących, może dość do powstania dość trwałych (kilkanaście-kilkadziesiąt minut) tornad o znacznej silne - opisują mechanizm powstawania trąb pracownicy IMGW i dodają: - Siła burz jest zależna od energii dostępnej w powietrzu, a na tą energię składa się temperatura i zawartość pary wodnej.

Jak podkreślają naukowcy najbardziej energetyczne masy powietrza napływają do Polski z południa. Często burze powstają już nad Alpami i przemieszczają się na północ oraz wschód kontynentu wykorzystując naturalne uwarunkowania terenu. Jedną z takich dróg jest Brama Morawska, czyli obniżenie terenu między Karpatami i Sudetami, to właśnie w tym miejscu burzom jest się łatwiej przedostać do dalszej „wędrówki".

Zjawisko "polskiej alei tornad" na pobliskim nam Śląsku jest, więc następstwem zwiększającej się aktywności burzowej w regionie Bramy Morawskiej. Częstsze i silniejsze burze zwiększają ryzyko pojawiania się gwałtowniejszych trąb powietrznych nie tylko na Śląsku, ale także w jego okolicach. Jeśli spojrzymy na mapy Europejskiej bazy danych o pogodzie (eswd.eu), to zauważymy, że sporo czerwonych punktów przebiega w Łódzkiem.