W sobotni poranek, 28 lutego, w Komenda Powiatowa Policji w Zgierzu dzień zapowiadał się raczej standardowo... Do czasu.
Około godziny 9:45 do okienka dyżurnego podszedł 39-letni mieszkaniec Zgierza z nietypową sprawą. Mężczyzna był wyraźnie zaniepokojony faktem, że po wpisaniu swojego nazwiska w wyszukiwarkę internetową pojawiają się informacje, jakoby był osobą poszukiwaną. Jak twierdził - to nieporozumienie, które znacząco komplikuje mu życie.
- Poprosił policjantów, aby zaktualizowali informacje i usunęli z sieci błędne jego zdaniem wpisy. Funkcjonariusze częściowo spełnili prośbę 39-latka. Sprawdzili mężczyznę w systemach policyjnych i okazało się, że... jest on poszukiwany trzema listami gończymi m.in. za kradzieże z włamaniem - mówi sierż.sztab. Bartłomiej Arcimowicz ze zgierskiej Policji.
W tym momencie sprawy przybrały obrót, którego 39-latek prawdopodobnie się nie spodziewał. Zamiast cyfrowej „korekty danych" nastąpiła bardzo analogowa i zdecydowanie bardziej konkretna procedura - zatrzymanie.
Jak się okazało, mężczyzna był poszukiwany trzema listami gończymi. Internet - wbrew jego nadziejom - nie wprowadzał nikogo w błąd. Co więcej, systemy policyjne potwierdziły, że do odbycia ma karę 22 miesięcy pozbawienia wolności.
Zgierzanin został zatrzymany i przewieziony do aresztu, gdzie rozpoczął już odbywanie kary. Można powiedzieć, że wizyta w komendzie zakończyła się pełnym „wyczyszczeniem spraw" - choć zapewne nie w takim znaczeniu, jakie pierwotnie zakładał zainteresowany.